Przepraszamy ale do oglądania tej strony wymagane jest włączenie JavaScript.

Dlaczego sprzedaje się ostatnie miejsce zielone? - list do redakcji

Do naszej redakcji napisała Czytelniczka, która za naszym pośrednictwem chciałaby zadać pytanie dotyczące działki mieszczącej się przy ulicy Dębieckiej.

Działka nr 3/52 przy ul. Dębieckiej wystawiona na sprzedaż pod działalność handlową. Dlaczego nie powstanie tam potrzebny w tym mieście basen? Kolejne centrum handlowe zwiększy tylko korki na drogach. Czy teren ten został zbadany pod kątem istniejącej tam przyrody, która zostanie zniszczona? Kampania Pani Burmistrz opierała się na promowaniu zieleni miejskiej. Zaistniała sytuacja pokazuje, że jednak jest inaczej - pisze mieszkanka.

Pytanie przekazujemy do Urzędu Miasta Luboń.

izi

Odpowiedzi

NIEGOSPODARNOŚĆ?

Moim zdaniem lokalizacja tej działki jak i jej powierzchnia są takie, że nic lepszego poza sprzedażą za dobrą cenę, nie da się z nią zrobić. Pytanie tylko, czy te pieniądze będą jakoś sensownie zainwestowane?

Ja osobiście wykupił bym wszystkie możliwe pola uprawne, aby zastopować sprzedaż do wszelkiej maści deweloperów i zaczął rozsądnie planować rozwój urbanistyczny miasta.

popieram!

Jasne.... beton, beton, beton..... a oddychać będziemy na pół gwizdka

Władza ma to do siebie że za słowami nie idą czyny radzę o tym pamiętać przy następnych wyborach to samo mogę napisać o radnych ciągle te same twarze przyspawane do stołków żadnych inicjatyw z ich strony żadnych konsultacji czy spotkań z mieszkańcami aby omówić problemy czy potrzeby mieszkańców uważają że są sami dla siebie i przy następnych wyborach radzę o tym też pamiętać.

Chodzi o to ,że tak naprawdę powinno to zielone miejsce zostać takie jakie jest teraz. Żyje tam mnóstwo chronionych zwierząt. Jest to miejsce lęgowe wilgi,słowników,pleszki,kapturki,trzcinniczka,bobrow. To mały ,ostatni skrawek pięknych terenów, jakie były tu kiedyś. Mamy też tam piękne drzewa pomnikowe w okolicy..Niszczymy przyrode,konsumujemy w centrach handlowych, a później to wszystko w postaci śmieci ląduje na wysypiskach,a w Luboniu w piecach. W tym mieście nie powinno już się nic sprzedawać. Ostatnie dzikie ostoje w miastach są bezcenne I żadne pieniądze pochodzące z niszczenia ich nigdy nie zrekompensuja strat jakie ponosimy. Może zostawmy coś kolejnym pokoleniom do dyspozycji.

W naszym mieście basen nie ma racji bytu. Zbyt dużo jest basenów w miastach pobliskich. Żeby był konkurencyjny musiałby być to gigantyczny Aquapark których powstaje w Polsce ostatnio sporo, a zwykły basen 25m do pływania raczej nie byłby oblegany.

Nic bardziej mylnego, do Lubonia sprowadziło się ostanimi laty tyle ludzi,że basen dla dzieciaków to byłoby coś.
Sama mam 5 letnią córke, którą chciałam zapisac na nauke pływania na Basen na Fali ale jestem 70 na liście oczekujących. Zobaczcie na wszystkich basenach jakie jestobleganie, Kościan Suchy Las, o Poznaniu nie wspomnie.

Jeśli chodzi o sprowadzających się nowych mieszkańców to myślę, że największy napływ mamy już za sobą . Terenów pod zabudowę zostało już nie wiele . Niestety nie mogę zgodzić się z wypowiedzią powyżej, gdyż niestety wielu z tych nowych mieszkańców pozostaje zameldowana we wcześniej zamieszkiwanym miejscu i wcale nie mają zamiaru meldować się w Luboniu.

Pytanie podstawowe, gdzie płacą podatki?

Ja mieszkam w Luboniu od urodzenia, jestem zameldowana, płacę podatki i nie czuję się lepiej potraktowana niż osoby bez meldunku. Może jakoś zachęcić...Ale to chyba wygodnie ,jest na co zwalić nieudolność i pójście po najmniejszej linii oporu.Mam ochotę się wymeldowac I raczej to zrobię na znak protestu, że nie podoba mi się to co dzieje się w tym mieście.

Dla wiadomości podatki płaci się w miejscu zamieszkania a nie zameldowania. Więc meldunek nic tu nie daje. Sama mieszkałam 4 lata w Luboniu a zameldowana byłam w Poznaniu, a podatek musiałam płacić w Luboniu.

Zbyt dużo basenów? O czym Ty piszesz? Mój syn trenuje na basenie AWF na zajęcia od września u jego trenera nie ma już miejsc. I dzieci trzeba wozić dosyć daleko. Jak np mają same dojechać do Kórnika bo to jeden z "bliższych", dużych basenów. Na Fali lub Swierczewie są baseny dla początkujących, a nie dla zaawansowanych. A i tak jak inni tutaj piszą są oblegane.
Basen to jest miejsce, którego w Luboniu zdecydowanie brakuje. Jestem przekonana, że wiele osób by z niego korzystało (ja i moja rodzina oraz wielu znajomych). I właśnie nie chodzi o jakiś aquapark tylko i miejsce do pływania. Były plotki, że w miejscu McDonald's miał być basen. Ale niestety wygral okropny fastfood. Bo z tego większe pieniądze dla miasta pewnie... Sad but true...

A ile jest sklepów w Luboniu?
W okolicy:
Facktory Piotr i Paweł 2 biedronki, netto, intermarche, małe sklepiki! A do galerii a2, auchan itp żabi skok!
Basenu natomiast nie ma, w Luboniu po za wzgórzem, nie ma gdzie iść na spacer, a Wschodnia to betonowa dżungla! Jak chce się przejść po zieleni to jadę do Poznania, bo tam jest więcej terenów zielonych niż w Luboniu!!!

I to jest właśnie myslenie, przez które jest bardzo źle. Najprościej nie da się, nie można. Tylko zawsze jest możliwość niszczenia środowiska. A dzieci z Lubonia mają gorszy start.Dzieci z innych gmin mogą uczyć się pływać.A z Lubonia zanim przebija sie przez korki w obie strony to czas na naukę pływania mija...właśnie w korku. Liczy się czas, który trzeba poświęcić na dojazd I zniżki na basen. Ale wiadomo Lubonia nie stać, bo tak.

Jakie to miejsce przy Dębieckiej? Nie wiem czy Google maps pokazuje dobrze.

Działka między Factory Dębiecką i Puszkina.

Proponuję zerknąć w plan zagospodarowania przestrzennego, nie będzie głupich tekstów ani pomysłów..

Niby po co? Jakie głupie teksty? Że ludzie nie chcą kolejnych, zbędnych centrów handlowych zamiast połaci zielonego?

Plany proszę
PANA każdą inwestycję potrafimy zablokować w majestacie ochrony środowiska przyrody. W tej chwili zalecamy opracowanie dokumentacji gatunków roślin i zwierząt na tym terenie. Będzie ona dokumentem pozostawienia istniejącego środowiska dla potomnych.

Marzy mi się Luboń cały w kwietnych łąkach .Bez kosztów przycinania, podlewania,koszenia i zagonów pod tzw.sznurek.,Wzgórze papieskie jest wyłysiałe, o ileż piękniej wyglądałaby tam kwiecista łąka. Z brzęczącymi owadami i robaczkami .Czy my naprawdę nie możemy zostawić w spokoju matki natury ,tylko musimy wszystko kosić i porządkować, najlepiej betonujac i stawiając bez ładu i składu nowe osiedla.Tzw. Wschodnia to betonowa pustynia.i ogólnie porażka Lubonia.Brakuje pszczół ,motyli, chrząszczy,biedronek ,one nie będą się rozmnażały i żyły w równo przyciętych bukszpanach i tujach pod sznurek. To co naturalne jest najpiękniejsze,zawsze i w każdych okolicznościach.
Jeśli nie zaczniemy dbać o przyrodę ludzkość wyginie jak dinozaury. Matka natura świetnie sobie poradzi bez nas, my bez niej nie.

Też o tym marzę. Dzika natura. I beztroskie spacery przez łąki.

W Polsce sporo młodych ludzi bez hobby lub jakichkolwiek zainteresowań poza zawodowych -niestety!Owszem założy rodzinę , jedno dziecko i oczywiście mieszkanie w bloku i cały świat w koniecznie dużym telewizorze!Dla Nich są właśnie bloki!

Pamiętam czasy kiedy jeszcze ludzie w Luboniu nie używali kosiarek-bo ich nie było!Ktoś z sąsiadów miał kozę, ja miałam parę gęsi a gdy gdzieś zielsko przeszkadzało to mąż brał kosę i załatwiał porządek!To co się skosiło ustawiano w stóg i było na zimę dla gąsek!Wśród tych "łąk" rósł rumianek, mięta, pokrzywa, cykoria, lebioda, wrotycz , jakieś zboża, szczaw,hyczka,krwawnik,lewkonie,powoje itd i wszystko się samo posiało w odpowiedniej proporcji!Nikt nie słyszał o kleszczach za to fruwała i brzęczała masa pszczół i bąków!.I komu to przeszkadzało?Dodam że mieszkam prawie w centrum Lubonia i ostatni raz skosiłam trawnik!-również przed domem!Zakładam EKO ogród!

No brawo TY! Co ja mam powiedzieć jak mi sąsiad zimą i latem pali węglem (tak nawet teraz jak jest po 30 st.Celsjusza, takie ma hobby, bo nie wie co to ogrzewacz przepływowy wody) i capi węglem oraz starymi meblami? Z ulicy na fasadę domu i do środka, (kto będzie przy tych temperaturach zamykał okna?) leci kurz, bo ulica w środku Lubonia jest gruntowa i władza już nawet nie obiecuje jej utwardzenia? Co mam powiedzieć jak zamiast pszczółek latają nade mną ryczące F-16, bo im się pomyliły korytarze powietrzne?

Najgorsze jest to, że sami sobie to robimy głosując w kółko na te same osoby, które tłumacza się tylko zbyt malym budżetem na jakiekolwiek zmiany...

W Luboniu jest tak mało zieleni.
Pani burmistrz chwali, że dostała dofinansowanie na zieleń a tak naprawdę chce zniszczyć ostatnie zielone miejsca w Luboniu, gdzie dzikie zwierzęta mogą mieć schronienie.
Czy wszystko musi być zrobione pod Ludzi?
Czy nie można zostawić zielonego skrawka ziemi?
Mam zapytanie do mieszkańców po za Warta i małym wzgórzem Jana Pawła, gdzie można iść z dzieckiem, psem na spacer?
Do Poznania?