Przepraszamy ale do oglądania tej strony wymagane jest włączenie JavaScript.

Źle zaparkowany? - list do redakcji

Do naszej redakcji napisał Czytelnik, który po raz kolejny zauważył ten sam fatalnie zaparkowany samochód stwarzający według naszego mieszkańca niebezpieczeństwo w ruchu drogowym.

Czy ktoś może nauczyć wreszcie właściciela tego auta - lawety wraz z przyczepą ile wynosi minimalna odległość parkowania od skrzyżowania ulic? Nie dość, że stwarza zagrożenie dla innych uczestników ruchu - ulicami Niepodległości i Przemysłową jeżdżą TIR-y, duże ciężarówki i autobusy do firm na ulicy Przemysłowej - to ominięcie tego auta - lawety i wyminięcie auta jadącego z przeciwnej strony graniczy z cudem. Także przejście chodnikiem z wózkiem i dzieckiem jest trudne. Dlaczego właściciel tego auta nie parkuje na ulicy Przemysłowej - między ulicą Niepodległości a Rivoliego - na nieutwardzonej części ulicy Przemysłowej? Ponadto dlaczego nie domówi się np. z firmą Niedźwiedź - mają duży parking - tam mógłby parkować. Zgłaszane prośby telefoniczne do Straży Miejskiej czy na Policję niewiele skutkują - napisał wyraźnie zdenerwowany Czytelnik.

izi

Odpowiedzi

Cóż... trochę racji po stronie zgłaszającego na pewno jest. Zapewne Panu właścicielowi nie chce się zostawiać samochodu daleko od domu a rozmiary posesji nie pozwalają na prowadzenie tego typu działalności. Z drugiej strony jak zaparkuje te kilka metrów dalej, całym samochodem na ulicy to przepisów łamać nie będzie ale ruchu też tym nie ułatwi. Parkowanie na nie utwardzonej części przemysłowej może z kolei przeszkadzać tamtejszym mieszkańcom... Jak się nie obrócisz du...a zawsze z tył :) Najlepsze rozwiązanie to oczywiście zgodnie z sugestią znalezienie bazy parkingowej no ale to wiadomo mnie wygodnie i kosztowniej....

Zgadzam się. Dodatkowo wyjazd z ulicy Przemysłowej (tej utwardzonej części) również nie jest bezpieczny - samochód zasłania widoczność na skrzyżowaniu

Zapraszam na ul. Leśmiana. Gdyby tamtędy musiała przejechać straż pożarna albo karetka to dopiero byłby problem. A straż miejska, której zdarza się tamtędy przejechać problemu chyba nie widzi. Podejrzewam, że nasza ulica nie jest odosobniona i takie rzeczy będą miały miejsce, dopóki nie wydarzy się jakaś tragedia.

Skoro śmieciarka daje radę to wóz strażacki tym bardziej. Auta zaparkowane w ten sposób tworzą naturalne progi zwalniające.

Polecam sprawdzić wyjazd ul.Mizerki na Jana Pawła notorycznie brak możliwości przejazdu.
Pozdrawiam inteligentnych parkujących ;)

A w ktorym miejscu Ul. Mizerki krzyzuje sie z Al. Jana Pawla??????????

Wpis ukryty - naruszenie dóbr osobistych

Wpis ukryty - naruszenie dóbr osobistych

no, prymitywnie zaparkowana laweta :)

Niech się Izi zajmie lepiej jakąś robotą najlepiej Fotografa a Franka zostaw w spokoju

Redakcja do Franka nic nie ma :) Niemniej znalazł się ktoś co coś jednak ma...

I tyle. Głąby myślą tylko o własnej d....e.

Niestety w naszym mieście wielu działa na zasadzie "wolnoć Tomku w swoim domku". Koło swojej furtki mogę robić co chcę bo to prawie mój dom. Ciekawe czy jak spadnie śnieg ten fragment chodnika zostanie pieczołowicie odśnieżony? Z obserwacji podobnych przypadków wiem, że raczej nie :(

Wpis ukryty - naruszenie dóbr osobistych

Jeśli kierowcy będą jeżdzić 40 to bez problemu da się ominąć zaparkowane samochody,wystarczy dobra wola.
Mieszkam przy krzyżówce i wyjazd z posesji jest dla nas nie lada wyczynem, i jeszcze na nas trąbią bo jedzie jak wariat a przez nas musi zwolnić.Chodnik jest wąski to i pole manewru wjazdu czy wyjazdu jest ograniczony.
Fakt jest taki że ograniczenia prędkości,zwykła wyobrażnia naszym kierowcom jest obca i wszyscy co mieszkają przy ruchliwych ulicach niestety muszą Mi przyznać rację.
Pozdrawiam wszystkich kierowców.