Przepraszamy ale do oglądania tej strony wymagane jest włączenie JavaScript.

Komentarze Czytelników

Na stronie tej umieszczone są komentarze Czytelników dodane przez nich we wszystkich postach na naszej stronie.

E-Luboń blokuje inicjatywy usuwając komentarze, więc powtórzę. Wpadliśmy na pomysł aby na budowie naprzeciw poczty zrobić zimą lodowisko, a latem półkryty basen. Niestety przepędzono nas z naszym wizjonerskim pomysłem. Nazwano nas też Deb..ami. Już nic więcej moja grupa dla wschodniej nie wymyśli. Spadajcie. I wasze śmieci też.

Niestety, tak źle się dzieje, że nie trzeba znać szczegółów kulis co dzieje się w urzędzie. Poprostu widać gołym okiem. Wystarczy spojrzeć na panoramę Lubonia .Głównie co widać to dźwigi..I brzydkie bloki

Niestety masz rację, dopóki komitety wyborcze tego nie zrozumieją nie będzie inaczej, przecież radnym (i członkiem komisji komunalnej) był deweloper. A wprowadził go na listach wyborczych komitetu Mieszkańcy Lubonia Pan Samulczyk Marek, który do dziś jest radnym..

Właśnie magiczne słowo prawdziwi władcy władców Lubonia DEWELOPERZY,....robią co chcą I jak chcą, bo mają na to przyzwolenie władz. A płacimy za to wszyscy zwykli mieszkańcy. Osobiście z przerażeniem patrzę na kolejne powstające bloki i osiedla. Już dawno UML powinien zablokować możliwość budowy osiedli .powinni egzekwować od deweloperów, co obiecali..slabe to wszystko. Nie ma żadnych zasad, plany zagospodarowania przestrzennego są zmieniane, powstaje coraz większy chaos.. Rozumiem Panią, którą razi smietnik. To zdjęcie pokazuje prawdziwy obraz Lubonia. Mieszkańcy pozostawienie sami sobie z problemami.

Jak widać na zdjęciu, wspólnota nie potrafi też zadbać o trawnik przed budynkiem. Weźcie przykład i zróbcie tak jak jest na terenie SM Lubonianka, zabudowane śmietniki. I estetyka Wam się poprawi i smród zmniejszy. Ale zaraz, zaraz, wtedy trzeba sfinansować to ze środków mieszkańców bloku, a przecież deweloper obiecywał, że to mieszkanie bezczynszowe. Dach jak zacznie cieknąć, albo drzwi się nie domykać to też napiszcie do gazety. Niech Wam miasto naprawi z podatków wszystkich mieszkańców..

wiecej wyrozumiałosci inteligencie,o czym chciałbys czytac?;)

Czyli w Luboniu straż miejska nie jest potrzebna, wszystkim zajmą się właściciele i zarządcy nieruchomości.
Po co więc wykładamy pieniądze na ich nic nierobienie.

Zgadzam się z twierdzeniem powyżej. Co to interesuje straż miejską ? Jest zarządca budynku i to On powinien się zająć problemem. Kolejny bzdurny artykuł na tym portalu.

Nie bardzo rozumiem, co Straż miejska ma do porządku wokół śmietników. Ktoś chyba na tym osiedlu zarządza, jest administracja itp. Zróbcie coś, żeby nauczyć ludzi trafiania do kosza. I to jest temat do gazety? Mieszkańcy- to jest Wasz fyrtel, nie mój. Niezbyt interesuje mnie bałagan przy jakimś śmietniku na Wschodniej.

Za dużo ludzi z różnych środowisk na m2 w Luboniu. Ot I tyle....równia pochyla do bycia slamsem Poznania. Wszystko byle zadowolić deweloperów

Straż miejska u w Luboniu praktycznie nie istnieje. Jej skuteczność jest praktycznie zerowa.
Jest bo zastępca Machalskiej (jeden z dwóch) musi przecież za coś odpowiadać na to odpowiada przez 5 lat za straż a po aferze ma wprowadzić plan naprawczy dla straży. Znając podejście naszych władz za jakiś czas będzie ogłoszony wielki sukces.

Popieram, bardzo dobry pomysł. Młode drzewa były by wtedy pielegnowane, nie usychaly by jak teraz. W całym mieście. Posadzone I opuszczone..

Każda rodzina w Luboniu powinna posadzić i pielęgnować własne drzewo!A UM powinien wyznaczyć miejsca.Czy taka akcja mogłaby być realna?

Tęsknię za ludźmi pracowitymi i z inicjatywą!Dzisiejsze biubje jednojajowi (z jednym dzieckiem( do niczego się nie nadają!To niestety przykra rzeczywistość!

Swoją drogą należałoby przyjrzeć się miejscom parkingowym w NCL. Nie ma tam chyba żadnego parkingu poza miejscami wyznaczonymi wzdłuż ulic. Czasami trzeba objechać teren kilka razy licząc na to, że trafi się ktoś opuszczający miejsce parkingowe. Wyznaczone miejsca są tak wąskie, że nie sposób zaparkować z jednego pasa, trzeba naddać łuk przejeżdżając na pas przeciwny, a jak już uda się zaparkować to po powrocie wgniotki i otarcia niemal gwarantowane bo niewiele miejsca zostało żeby drzwi otworzyć i wysiąść. Ktoś kto projektował te rozwiązania zakładał, że będą tam parkować wyłącznie Matizy i Seicenta

Podobny problem ma miejsce na Źródlanej. W czasie nabożeństw notorycznie zastawiana jest i tak wąska ulica przed kościołem, co nie tylko utrudnia ruch, ale również stwarza zagrożenie dla wyjeżdżających spod okolicznych bloków oraz garaży. Za pobliski parking pod Pajo pusty. Ale któż chciałby przejść taki KAWAŁ drogi pieszo- dramat. Jak widać służbom to nie przeszkadza....

To, czy komuś Informator się podoba, czy nie to kwestia gustu, a ponoć o gustach się nie dyskutuje. Mnie najbardziej jednak irytuje żenująco niski poziom merytoryczny tej "gazetki" (zarówno treść, jak i forma). Żeby nie być gołosłownym kilka przykładów z numeru czerwcowego:
- tytuł na pierwszej stronie "Informator miasta Luboń", a w środku w stopce każdej strony "Informator Miasta Luboń". No to w końcu miasto jest z dużej, czy małej litery?
- strona 4: odnoszę wrażenie, że wykaz Inwestycji miejskich kopiowany jest co miesiąc tylko po to żeby zirytować mieszkańców, bo tam się chyba nic nie zmienia;
- strona 5: dwa razy to samo zdjęcie ul. Dojazdowej. Czyżby zabrakło tekstu i trzeba było czymś wypełnić stronę?
- ta sama strona: "lubonianie" piszemy z małej litery (w każdym razie tak mnie uczyli) - błąd ortograficzny;
- o interpunkcji nie wspomnę...
- tytuły artykułów to wolna amerykanka: raz w kolorze z dużej litery, raz kapitaliki w kolorowej ramce, a czasem po prostu bold;
- czasem zupełny brak sensu: strona 9 "...w betonowych zagonach pojawił się edukacyjny ogródek sensoryczny zapełnił się różnorodna roślinnością mającą na celu pobudzać zmysły[...]" (pisownia oryginalna).
Wygląda na to, że nawet autorzy nie mają ochoty czytać tego, co napisali przed puszczeniem do druku...

Prawda jest taka, że ludzie parkuja jak parkuja bo jest przyzwolenie Strazy Miejskiej na to. Mieszkałem pół życia w Poznaniu i tam Starz się nie patyczkuje, a tu przyjeżdżają, albo i nie bo w niedziele zamknięte, i się plączą z lewa na prawo i nie wiedzą co robić... WIĘCEJ ODWAGI jak to czytacie. To Wasza praca panowie i panie.