Przepraszamy ale do oglądania tej strony wymagane jest włączenie JavaScript.

Czy Poznań wchłonie Luboń? - odpowiedzi radnych miasta Luboń

Od kilkunastu dni w różnych mediach przewija się pomysł prezydenta miasta Poznania Jacka Jaśkowiaka dotyczący przyłączenia ościennych gmin w tym także miasta Luboń do Poznania. Jak donoszą poznańskie media Prezydent ma zamiar zainwestować kwotę 440 mln w integrację m.in. z Luboniem. Jak czytamy w Gazecie Wyborczej pieniądze miałyby zostać między innymi zainwestowane w trasy tramwajowe od pętli Dębiec przez ulicę Opolską do centrum Lubonia lub przez ulicę 28 Czerwca do Klina Dębieckiego z dużym parkingiem park and ride na granicy Poznania i Lubonia. Za kilka lat jak mówi prezydent Jacek Jaśkowiak Poznań miałby stać się dużą metropolią z jedną wspólną komunikacją, siecią szkół oraz blisko milionem mieszkańców. Prezydent zaznacza również, iż przyłączona gmina powinna zachować w ramach miasta Poznania samodzielność jako jednostka samorządu pomocniczego. Przyłączona gmina miałaby stać się dzielnicą o znacznie większych kompetencjach i budżecie niż standardowe osiedla pomocnicze.

Co sądzą o integracji z Poznaniem nasi radni? Poprosiliśmy o opinię wszystkich radnych, którzy udostępnili publicznie swojego e maila. Poniżej przedstawimy poglądy 10 naszych rajców, którzy odpowiedzieli na zadane przez nas pytanie W związku z pojawiającymi się w prasie informacjami o pomyśle prezydenta miasta Poznania dotyczącym rozszerzenia miasta Poznania o gminy ościenne, proszę o ustosunkowanie się do tej koncepcji w sytuacji, kiedy miałaby ona dotyczyć miasta Luboń. Dlaczego na 21 radnych tylko 10 udzieliło odpowiedzi? Odpowiedź na to pytanie pozostawiamy naszym Czytelnikom.

Izabella Chodorowska

 

Odpowiadając na zarzuty niektórych radnych, że pytanie nie zostało do nich wysłane, przedstawiam zrzut ekranu z programu pocztowego, w którym widać wyraźnie do kogo i kiedy pytanie zostało przekazane.


Radna Magdalena Woźniak-Patej

Trudno mi odnieść się do doniesień medialnych, nie znając jakichkolwiek szczegółów. Nie otrzymałam żadnych informacji w tej sprawie. Na jakich warunkach miałoby odbyć się to rozszerzenie? Co zyskałoby miasto z połączenia z Poznaniem? Pan Prezydent Jaśkowiak powinien najpierw przedstawić konkretne propozycje samorządowcom i Mieszkańcom terenów, które planuje przejąć, a nie rzucać ogólnikowe hasła i stwarzać tym samym niepotrzebną sensację.

Z punktu widzenia Mieszkanki Lubonia mam obawy przed tą aneksją. Czy szybciej otrzymamy nowy chodnik na ul. Czajcza, czy Poznań zbuduje nam np. ulicę Migalli bądź nową szkołę? Wątpię. Mimo, że luboński budżet jest bardzo biedny, to chyba łatwiej podejmować decyzję na mniejszym obszarze niż załatwiać swoje sprawy w Urzędzie Miasta Poznania, który będzie obsługiwał jeszcze więcej petentów niż dotychczas. Dla dużego miasta przejęcie mniejszego jest korzystne, ale czy mniejszemu będzie łatwiej? Z pewnością debata ta – jeżeli dojdzie do skutku, będzie miała swoje odzwierciedlenie w referendum i wtedy każdy Mieszkaniec będzie miał możliwość wyrażenia swojej opinii w tym temacie.


Radny Piotr Goryniak

Na chwilę obecną nie popieram tego pomysłu z kilku powodów, m.in;

* scentralizowana gospodarka nie może dobrze działać, służyć pojedynczym jednostkom, nie istnieje w takim rozwiązaniu wpływ jednostki na decyzje w mieście a załatwienie byle sprawy jest wielkim wyzwaniem
* obecnie osoby decydujące o sprawach Lubonia są z nim związane i działają w dobrze rozumianym lokalnym interesie, są poinformowane o wszelkich sprawach miasta co nie jest możliwe przy zarządzaniu przez Poznań
* chaos i bałagan w urzędach, nieuniknione są problemy w ich funkcjonowaniu, problem z załatwieniem jakichkolwiek spraw przez ludzi starszych i niedołężnych w odległym Poznaniu stanowi dodatkową barierę
* nie liczyłbym na wielką hojność władz Poznania przy inwestycjach, moim zdaniem chodzi o zwiększenie budżetu Poznania co niekoniecznie przełoży się na polepszenie życia Lubonian
* należy wziąć pod uwagę koszty ew. przyłączenia - temat referendum
* moim zdaniem warto rozszerzyć współpracę między gminami i pozostawić wybór autonomicznych decyzji


Radny Łukasz Budzyński

Pomysł Prezydenta Poznania pana Jacka Jaśkowiaka dotyczący przyłączania gmin ościennych do aglomeracji mówi o Komornikach i Suchym Lesie. Wiadomym jest fakt, że są to bogate gminy dysponujące nadwyżkami finansowymi. Luboń znajduje się w trudnej sytuacji budżetowej i nie sądzę, żeby Poznań w obecnej chwili był zainteresowany jego przyłączeniem.
Połączenie w jedną aglomerację wiąże się z poważnymi konsekwencjami w wymiarze ekonomicznym i społecznym. Jako lokalny patriota sądzę, że utrata naszej małej ojczyzny negatywnie wpłynie na rozwój naszego miasta. W wymiarze ekonomicznym nie możemy liczyć na zwiększenie środków przeznaczonych na modernizację infrastruktury drogowej skoro pobliskie Kotowo i Świerczewo nadal nie ma utwardzonych dróg. W wymiarze społecznym miasto utraci swoją tożsamość, ludzie staną się jeszcze bardziej anonimowi. Większość spraw urzędowych będzie trzeba załatwiać w Poznaniu, wymiana dowodów osobistych adresów firm itp. też będzie uciążliwa. Zaletą może być obniżenie kosztów administracji.
Temat przyłączenia traktuję raczej jako wykaz politycznej aktywności nowego prezydenta niż poważne deklaracje.
Aby przyłączenie miało realny wymiar, inicjatywa powinna wyjść od mieszkańców Lubonia a nie od pana Jaśkowiaka.


Radna Katarzyna Frąckowiak

Pytanie raczej do rady Komornik i Suchego Lasu. Prezydent Jaśkowiak, nie zwracał się z propozycjami rozmów do Miasta Luboń. Najlepszy jest cytat „Prezydentowi marzy się większe miasto ze wspólną komunikacją”. Przy czym wspólna komunikacje już mamy. Natomiast wymieniona kwota „zysku” dla Poznania przekracza sporo, roczny budżet Lubonia (…skąd zysk?). Starosta konsekwentnie odmawia przejęcia na stan powiatu jakiejkolwiek ulicy w naszym mieście, popatrując w tym same straty dla swojego budżetu. Proszę mnie nie prosić o komentarz do marzeń Pana Prezydenta J.


Radny Jakub Bielawski

Sprawa przyłączenia gminy Luboń wraca jak bumerang. Luboń już od momentu lokacji Poznania w 1253 roku pełnił rolę służebną wobec miasta. Potwierdza to przywilej z XVIII w. w sprawie nadania Bambrom obszarów “we wsi naszej Luboniu”. Był on wydany przez władze miejskie Poznania. Widać zatem, że Luboń od najdawniejszych lat jest ściśle związany pod względem społecznym i przestrzennym ze stolicą Wielkopolski. Aby jednak podjąć słuszną i mądrą decyzję w tej sprawie trzeba się poważnie zastanowić. Warto jednak na wstępie wspomnieć, że ostateczną decyzję podejmuje w tej sprawie Rada Ministrów. Z art.: 4 i 4a ustawy o samorządzie gminnym dowiadujemy się także, że taka decyzja jest podejmowana w oparciu o opinie Rad odpowiednich gmin. Te zaś zmuszone są do przeprowadzenia konsultacji społecznych. Trzeba jednak zauważyć, że zarówno opinie Rad, jak i rezultaty konsultacji społecznych nie są wiążące dla Rady Ministrów. Istnieje jednak możliwość zastąpienia konsultacji społecznych referendum lokalnym. Wyniki takiego głosowania przekazuje się ministrowi właściwemu ds. administracji. Z tej możliwości należy moim zdaniem skorzystać, gdyby uprawnione podmioty (np. Rada Miasta Poznania, bądź któryś z ministrów) wystąpiłby z takim wnioskiem.

A czy ja poparłbym taki wniosek? Mogę tu odpowiedzieć, że “diabeł tkwi w szczegółach” i to właśnie od tych szczegółów zależałoby moje poparcie. Trzeba zatem poczekać na jakieś konkretne propozycje w tej sprawie. Osobiście jednak nie sądzę, abyśmy mogli na takim działaniu zyskać. Trudno mi bowiem wyobrazić sobie wzmożone działania inwestycyjne w naszej okolicy w okresie zwiększonej ilości inwestycji w Poznaniu. Dziś wiemy, że wydatki miasta Poznania osiągną w tym roku rekordowy poziom przekraczający 3 mld zł. Wynika to z ilości i zakresu zadań zapisanych w budżecie. Przypuszczam, że dochody pochodzące z obszaru naszego miasta zasiliłyby duże inwestycje w samym środku miasta, omijając wszystkie przedmieścia szerokim łukiem. Ale z ostateczną decyzją poczekajmy na szczegóły.

 

Radny Paweł Wolniewicz

Odpowiadając na pytanie dotyczące pomysłu prezydenta Poznania zmierzającego do rozszerzenia stolicy Wielkopolski o gminy ościenne – informuję uprzejmie, że nie mam zwyczaju „dzielić skóry na żywym niedźwiedziu”. Innymi słowy nic mi nie wiadomo o skierowaniu projektu uchwały do Rady Miasta Luboń, w myśl którego nasze miasto miałoby zostać przyłączone do Poznania. Póki co funkcjonujemy w poznańskiej aglomeracji i na tym koncentruję swoje działania. Jednocześnie uważam, że jeżeli staniemy w rzeczywistym obliczu wchłonięcia nas przez północnego sąsiada, to niewątpliwie stosowną decyzję podejmą mieszkańcy naszego miasta, natomiast ja ją uszanuję.

Korzystając z okazji pozdrawiam redaktora naczelnego – Izabellę Chodorowską oraz czytelników e-lubon.


Radna Katarzyna Ekwińska

Jestem przekonana o tym, że Lubonianie cenią sobie naszą lokalną tradycję i tożsamość. To, że Luboń uzyskał prawa miejskie 60 lat temu, nie oznacza, że tradycje związane z tym miejscem są takie krótkie. Rozwój naszego miasta jest z całą pewnością związany z miastem Poznaniem i powiatem poznańskim, gdzie znajdują się szkoły ponadgimnazjalne, specjalistyczne szpitale i dla wielu miejsca pracy. Dlatego też od kilku lat korzystamy z możliwych form ściślejszej współpracy np integrując naszą komunikację. Co do zgłaszanych propozycji ja jestem im przeciwna, ale ostateczna decyzja powinna być podjęta przez mieszkańców w drodze referendum.


Przewodnicząca Rady Miasta Teresa Zygmanowska

Trudno jest ustosunkować się do koncepcji, która przedstawiana jest na etapie pomysłu pana prezydenta miasta Poznania. Od pomysłu do realizacji daleka droga. Takich decyzji nie podejmuje się pochopnie. Jak do tej pory wskazuje się na korzyści głównie dla Poznania. Mnie interesuje przede wszystkim to, czy takie rozwiązanie leży w interesie Lubonia. Zatem najpierw należałoby przeprowadzić rachunek strat i zysków, omówić szczegółowe warunki ewentualnego przyłączenia, a przede wszystkim zapoznać z nimi mieszkańców Lubonia i zapytać ich o zdanie.


Radny Marek Samulczyk

O tym czy Luboń powinien być przyłączony do Poznania powinni decydować mieszkańcy, a nie urzędnik. W tak ważnej sprawie należy przeprowadzić referendum i głos mieszkańców powinien określić gdzie chcemy być.

 

 

Radny Andrzej Okupniak

Myślę, że przyłączenie Lubonia do Poznania nie jest dobrym pomysłem. Trudno jest mi wskazać jakąkolwiek korzyść z tego wypływającą dla naszego miasta. Chyba nie chcemy zostać zapomnianą przez Poznań dzielnicą jak np. Kotowo, Fabianowo, Starołęka, Marlewo, Spławie i inne.

 

Po opublikowaniu artykułu swoje odpowiedzi przysłało jeszcze dwóch radnych.

 

Radny Adam Dworaczyk

Dylemat, dotyczący łączenia się z Poznaniem, przypomina fundamentalne pytanie „być, czy mieć”. Być samodzielną gminą, czy może zrezygnować z tej samodzielności na rzecz wzrostu nakładów inwestycyjnych, poprawiających komfort życia mieszkańców.
W przypadku odmowy integracji, pozostajemy niezależną gminą, rządzimy się sami, jesteśmy dumni z takiego stanu. Jednak zadłużenie miasta rośnie, możliwości inwestycyjne mamy bardzo ograniczone. Duża część mieszkańców od wielu lat oczekuje na godziwą infrastrukturę (ulice, chodniki), trzeba remontować to, co już istnieje (dziurawe drogi), niezbędne jest wybudowanie kolejnej szkoły. Luboń jest gminą biedną, nasze inwestycje następują w ślimaczym tempie i nie ma nadziei, że będzie lepiej.
W przypadku połączenia z Poznaniem, tracimy niezależność, podlegamy centrali, stajemy się petentami. Lecz to, czego nie był w stanie udźwignąć budżet luboński, może poznański. Inwestycje, które dziś odkładamy, z powodu braku środków, mają szanse być zrealizowane zdecydowanie szybciej. Chociaż jesteśmy daleko od centrum Poznania, mamy silne organizacje lokalne, które mogą skutecznie zabiegać o lubońskie interesy. Jest szansa na bardziej dynamiczny rozwój, niż do tej pory.
Być, czy mieć oto jest pytanie i pewnie różne będą odpowiedzi, w zależności od miejsca zamieszkania, indywidualnego komfortu życia oraz poczucia lubońskiej tożsamości. Oczywiście kluczowe będą ewentualne uzgodnienia z Poznaniem, w szczególności gwarancje inwestycyjne (ile, co i kiedy?). Dla wielu mieszkańców będzie bardzo istotne, czy wzrosną podatki oraz opłaty lokalne.
Dyskusja dopiero się rozpoczyna. Dzisiaj brak jest konkretów. Jednak jeśli takie się pojawią, to sami Lubonianie zdecydują o swojej przyszłości.

 

Radny Michał Szwacki

Osobiście jestem przeciw, widząc jak wygląda centrum, a jak peryferie miasta. Kierując się dobrem Naszej Małej Ojczyzny uważam, że powinniśmy jak najbardziej nadal wspołpracować z Poznaniem, ale pozostać niezależnym miastem z własnym budżetem i zasobami! Nie widzę żadnych realnych korzyści dla Lubonia i jego mieszkańców.

fot.: 
Roweromaniak

Odpowiedzi

Teraz widać którzy radni mają odwagę dyskutować, inna sprawa że z wyjątkiem radnego Samulczyka wszyscy są raczej gotowi bronić niepodległości Lubonia.
W mojej ocenie tylko radny Goryniak przedstawił merytoryczne punkty broniące zajmowanego przez niego stanowiska.
Czytając tę wypowiedzi mam przeczucie że jeśli dojdzie do referendum będziemy mieli do czynienia z agresywną kampanią obrony "niepodległości" Lubonia. Ponieważ z tego co widać to obecna władzą jest raczej za autonomią to obawiam się ze nie będzie w Luboniu oddolnego ruchu będącego za integracją i dużo będzie zależało od marketingowych działań Poznania.
Czuję że szykuje się niezła wojenka podjazdowa i masa "pracy"?

Bardzo jestem ciekaw działań marketingowych mających przekonać mieszkańców Lubonia do połączenia z Poznaniem.
Osobiście, jestem za tym aby tanio skóry nie sprzedać. Bardzo chętnie zostanę poznaniakiem w zamian za korzyści finansowe, np tańszy bilet komunikacji, niższe podatki, ulgi do miejskich instytucji: teatrów, pływalni itp.

Pan radny Biielawski jak zawsze w formie. Wspaniały popis wiedzy dotyczący historii lokacji Lubonia i jego roli na przestrzeni dziejów. Wszystko to po to aby na samym końcu w swoim stylu nie opowiedzieć się za lub przeciw. Mistrzostwo wstrzymywania się od głosu :), to domena Pana radnego. Pozdrawiam i trochę więcej stanowczości w działaniu jak i wypowiedziach proponuję. Wracając do sedna sprawy z całą stanowczościom jestem przeciwnikiem wchłonięcia naszego miasta przez Poznań. Uważam, że bez względu na to jak będzie nazywało się nasze miasto, to i tak jego rola w całej aglomeracji się nie zmieni. Zawsze będziemy dzielnicą-sypialniom ....niestety.

Dolny Stary Luboń jak najbardziej przyłączyć do Poznania. Podpisuję się obydwoma rękami :-)
Może Prezydent J.Jaśkowiak postawi nam tu wreszcie jakiś bankomat, aptekę, ośrodek zdrowia, Biedronkę... Na tych z Pl. Bojanowskiego nie ma co tu liczyć.

Prezydent osobiście wybuduje Ci Biedronkę i aptekę. Urzędnicy są po to przecież, aby prowadzić taką działalność, jaka jest konieczna wg mieszkańców. To co tam jeszcze brakuje? Fryzjera, szewca, krawca i sklepu metalowego, bo 3 lata temu musiałeś jednego gwoździa kupić.

Zgadza się, Dolny Luboń w sensie mentalnym już od dawna jest Poznaniem. Z tej części Lubonia łatwiej dostać się na Plac Kolegiacki (31minut z czego 7 spacerem) niż na Plac Bojanowskiego (24minuty z czego 11 spacerem). Czasy wyliczone wg jakdojade.pl, start z przystanku przy sp3. Nie ma w tej części niczego co by zachęcało do bycia Luboniem. Zakupy łatwiej jest zrobić na Dębcu, najbliższy bankomat na Dębcu, szkoły na miejscu, Stary Luboń nie potrzebuje wielkiego Lubonia bo ten nic mu nie daje.

Prawda jest taka, ze większość mieszkańców Dolnego Lubonia zostawia swoje pieniądze w Poznaniu, bo najczęściej robią zakupy na Dębcu. Jest to zrozumiałe, bo mają tam najbliżej, a ten rejon jest dobrze zaopatrzony w sklepy. Rządzi natomiast ryneczek, gdzie można spotkać często mieszkańców Lubonia, którzy tam własnie zaopatrują się w produkty.

cytat " Dlaczego na 21 radnych tylko 10 udzieliło odpowiedzi? Odpowiedź na to pytanie pozostawiamy naszym Czytelnikom."

Pani Izo - wszystkie adresy e-mail do RML są dostępne na stronie UM i Bip - jednak nie pofatygowała się Pani, by to sprawdzić.
Wprost, nie wysłała Pani zapytania do wszystkich Radnych Miasta Lubonia, tylko do niektórych. Dlaczego? odpowiedz na to pytanie pozostawiam Czytelnikom.

W odpowiedzi na pytanie:

Sprawy tak ważne dla mieszkańców jak połączenie miast, powinno rozstrzygać się w demokratyczny sposób poprzez referendum. Urzędnicy muszą wtedy zgodzić się z decyzją większości mieszkańców.

Z wyrazami szacunku
Radny Tomasz Kołodziej

Szanowny Panie Radny odpowiedź na Pana zarzut znajdzie Pan w artykule. Myślę, że Czytelnicy mają jasną odpowiedź, do kogo i kiedy zostało wysłane zapytanie. Pragnę też Pana poinformować, że to właśnie dzięki naszym działaniom komplet adresów e mail do radnych został opublikowany na stronie BIP.

http://e-lubon.pl/news/2015-01-20/jak-skontaktowac-sie-z-radnymi-8484

http://e-lubon.pl/news/2015-01-24/radny-widmo-8506

http://e-lubon.pl/news/2015-02-09/pojawily-sie-kontakty-do-radnych-8592

Z poważaniem
Izabella Chodorowska

Pani Izo,

przykro mi nie otrzymałem wiadomości, jednak widzę e-mail Pani wysłała.
Dość dziwne bo większość wiadomości do mnie dociera.

Pozdrawiam
Radny Tomasz Kołodziej

Myślę, że warto czytać w różnych mediach opinie ekspertów, aby dowiedzieć się jakie byłyby korzyści z przyłączenia a jakie zagrożenia. Mówienie, ze chcę się przyłączyć do Poznania bez podawania argumentów oraz w drugą stronę, ze nie chcę nie jest dyskusją. Warto poczytać jak wyglądała integracja w Hanowerze, jak wyglądała w Zielonej Górze czy też w innych miastach.

Ja jestem zdecydowanie przeciwny, bo po połączeniu stracę na:

ubezpieczeniu OC w moim przypadku ok 120 zł (różnica między Luboniem a Poznaniem)
kosztach uzyskania dochodu jako że mieszkam w Luboniu a pracuje w Poznaniu przysługują mi wyższe koszty uzyskania.

Nowoczesna wolność słowa polega na tym, że jak przyczepisz pe... do krzyża,
to jesteś "artystą", a jak zrobisz karykaturę geja, to jesteś "faszystą".

Luboń od lat jest traktowany jak dzielnica Poznania. Mieszkańcy zyskają tramwaj, tańszy i szybszy dojazd do miasta w którym większość z nas pracuje, Luboń jak wiemy jest w strefie komunikacyjnej B. Ceny ubezpieczenia samochodu między Luboniem a Poznaniem nie różnią się, mianowicie są takie same. To samo dotyczy Koziegłów, Suchego Lasu i innych ościennych miejscowości.

Ta Jaśkowiak Wam wybuduje, bankomaty trafwaje i inne bimby, baseny, he. Tylko sięgnie po dodatkowe fundusze i trafwajem pojedziecie na naramowice... jacy jestescie naiwni nic jeszcze nie zrobił dla Poznania a Lubon murowany postawi ;)

Myślę, że ciężko jest zrobić cokolwiek "zauważalnego" na tym szczeblu będąc na urzędzie po raz pierwszy, dodatkowo tak krótko, chociaż jak widzę, niektórym wydaje się, że cztery miesiące z haczykiem to wystarczająco dużo czasu na zrealizowanie wszystkich zadań sobie postawionych lub na wybudowanie basenów, linii tramwajowych czy postawienie bankomatów. Kadencja J.Jaśkowiaka jeszcze trochę potrwa, radzę wstrzymać się z oceną tego co zrobił dla Poznania do czasu jej końca, wtedy będzie można rozliczać dokonania Prezydenta.

Nie ważne, czy zrobi to Jaśkowiak czy ktoś inny, Luboń prędzej czy później zostanie włączony do Poznania, różnicą jest czy władze Lubonia pójdą po dobroci czy będą przepachynki.

pod warunkiem, że Luboniowi się to opłaci. Po prostu. Z niecierpliwością czekam na konkretne propozycje Prezydenta Jaśkowiaka.

Moze na Buczka bylby asfalt?

Przy obecnych dochodach Lubonia, które są jedne z najniższych w powiecie i braku działań by cokolwiek zmienić powinniśmy być wdzięczni Poznaniowi, że nas przygarnie biedną gminę
Gorzej niż jest nie może już przecież być: budowa 3-4 km nowych dróg na kadencję bez żadnych remontów już istniejących nie doprowadzi do poprawy sytuacji drogowej, brak pieniędzy na oświatę.
A radni zawszę będą dbali o ty...ki swoje i swoich liderów.