Przepraszamy ale do oglądania tej strony wymagane jest włączenie JavaScript.

Luboński remisuje w Opalenicy 3:3

W sobotnie popołudnie seniorzy Lubońkiego rozegrali przedostatnie spotkanie rundy jesiennej poznańskiej A Klasy. Pod pochmurnym niebem na stadionie w Opalenicy podejmowali faworyzowany Promień, który w tym sezonie stracił punkty jedynie ze Stellą i Naszą Dyskobolią. Mecz zapowiadał się jednak ekscytująco, gdyż wygrana Lubońskiego pozwalałbym mu myśleć realnie o walce o awans do Klasy Okręgowej. Pierwszy gwizdek zabrzmiał punktualnie o godzinie 14:00.

Spotkanie zdecydowanie lepiej rozpoczęli gracze z Lubonia, którzy bardzo skutecznie odbierali piłkę na swojej połowie i zdołali stworzyć kilka dogodnych okazji ze skrzydeł do strzelenia bramki. Jednak to Promień objął prowadzenie w 15 minucie dzięki bramce Patryka Klaczyka, który najlepiej odnalazł się w zamieszaniu po rzucie wolnym i z 16 m pokonał zasłoniętego bramkarza. Stracony gol podrażnił Lubońskiego, który konsekwentnie grał agresywnie na swojej połowie i kreował kolejne sytuacje. Do remisu doprowadził w 22 minucie Radosław Michalewski po płaskim strzale z pola karnego. Goście po bramce nadal szli po swoje i pod koniec pierwszej połowy wyszli na prowadzenie. W 38 minucie Kevin Kasztelan oddał groźny strzał z dystansu, który odbił się od słupka. Bezpańską piłkę dopadł Radosław Michalewski i dopełnił formalności. Do przerwy niespodziewane, lecz zasłużone 1:2.

Druga część spotkania była już bardziej wyrównana, lecz to nadal Luboński był stroną lepszą i wychodził z groźnymi kontrami. Opalenicy nie pomogły nawet dwie zmiany przeprowadzone przez trenera Antkowiaka. Podwyższenie prowadzenia było kwestią czasu. Trzecią bramkę dla Lubońskiego zdobył Łukasz Lekier, który w 72 minucie wykożystał akcję rozegraną na prawym skrzydle. Promień nie miał nic do stracenia i postawił wszystko na jedną kartę. Przejął inicjatywę i nie pozwalał wyraźnie zmęczonym graczom z Lubonia na kolejne kontrataki. W 84 minucie bramkę kontaktową po indywidualnej akcji zdobył Łukasz Rewers. Kolejne minuty mijały i wydawało się, że goście dowiozą 3 punkty. Doliczone 5 minut znacznie się wydłużyło. Wykorzystał to Promień, który w ostatniej akcji meczu doprowadził do wyrównania po rzucie rożnym. Bramkę w kontrowersyjnych okolicznościach strzelił dobrze dysponowany Patryk Klaczyk.

Mecz można podsumować jako świetną promocję rozgrywek. Obie drużyny dały z siebie wszystko, nie brakowało dobrych zagrań i zwrotów akcji. Przed rozpoczęciem spotkania Luboński brałby ten wynik w ciemno, lecz z przebiegu gry zasłużył na zwycięstwo, które wypuścił w ostatnich sekundach. Gracze trenera Paska nadal utrzymują serię meczów bez porażki, lecz strata do miejsc awansowych wydaje się dość znaczna. W ostatniej kolejce tej rundy podejmować będą na stadionie przy ulicy Szkolnej w Dzień Niepodległości Pogrom i pomimo kilku absencji w składzie są faworytem do zwycięstwa w derbach.

Luboński

fot.: