Przepraszamy ale do oglądania tej strony wymagane jest włączenie JavaScript.

Nawierzchnia na Orlikach - list do redakcji [odpowiedź z UML]

Kilka dni temu do naszej redakcji napisał mieszkaniec, który zwrócił uwagę na nawierzchnię jaka znajduje się na Orlikach.

Na boisku przy Szkole Podstawowej nr 2 jest nawierzchnia ze sztucznej trawy jak na orlikach, ale wysypywany tam granulat wygląda i pachnie jak zmielone opony. Ołów, sadza, arszenik, kadm, WWA, czyli wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne z najbardziej niebezpiecznym, silnie rakotwórczym benzopirenem - to wszystko może występować w czarnych granulkach, po których biegają nasze dzieci. SBR to odpady ze zmielonych opon zdjętych z kół samochodów ciężarowych! Dzieci ćwiczą na tym boisku kilka razy w tygodniu i przychodzą do domu brudne jak od sadzy. W upalne dni nawierzchnia wydziela brzydki zapach smoły. Pewnie na innych boiskach jest to samo. Proszę o zadanie pytania pracownikom urzędu: jaka substancja jest wysypana na szkolnym boisku, ponieważ dokumentów przetargowych nie widać na BIP - pisze Czytelnik.

Sprawę przekazaliśmy do Urzędu Miasta Luboń. Poniżej publikujemy odpowiedź. 

Uprzejmie informuję, że przy realizacji zadania pod nazwą modernizacja boiska przy Szkole Podstawowej nr 2 w Luboniu - wymiana nawierzchni, jak również wszystkich orlików, Miasto Luboń skrupulatnie zadbało, aby na wszystkie wybudowane urządzenia i materiały dostarczone zostały wymagane atesty i certyfikaty. Brak jest zatem podstaw do wysuwania wniosków jakoby granulat, którym przysypywane jest nawierzchnia boisk miała działanie chorobotwórcze, choć rzecz jasna nie nadaje się do spożycia.

Mateusz Mikołajczak
Zastępca Burmistrza

izi

Odpowiedzi

Geniuszu nie wiem czy wiesz te gumki są po to by twoje dziecko nie slizgalo się na murawie.

Te gumki jak je fachowo nazywasz nie mogą truć! naszych dzieciaków!W czasie upałów nagrzewają się do 60 st i parzą dzieci poprzez buty w stopy, niemiłosiernie śmierdzą chemią a przy porywach wiatru pylą.Jak dziecko się przewróci to ciuszki ma jakby od sadzy!Jak kto nie wierzy to niech w upalny słoneczny dzień usiądzie na tej nawierzchni i trochę posiedzi ogladajc jakiś mecz! Nam ze znajomymi to się przytrafiło i stad ta opinia!

Co za problem zwrócić się do zarządcy obiektu z zapytaniem o stosowne atesty?
Jeżeli są- tematu nie ma; jeżeli nie- można się skarżyć.