Przepraszamy ale do oglądania tej strony wymagane jest włączenie JavaScript.

Hałas na ulicy Osiedlowej - list do redakcji

Do naszej redakcji dotarł kolejny list, w którym autor zwraca uwagę na hałas panujący na ulicy Osiedlowej.

Piszę w sprawie "nocnych libacji" pod klatkami bloków na ul. Osiedlowej. W czwartek 1.08 grupka ludzi siedziała pod blokiem, piła, głośno przeklinała i to po godzinie 23. Prawie codziennie jest ten sam problem a nigdzie nie widać patroli policji. Wczoraj (tj. niedziela 4.08), grupka mężczyzn i kobieta z małym dzieckiem, siedzieli po godz. 22:30, pili, krzyczeli, przeklinali i kłócili. Dziecko bardzo mocno płakało, mogło mieć może z dwa latka... Nie wiem ile razy można dzwonić na policję i zgłaszać takie sytuacje, robi się to już nie do zniesienia. Większość z Nas uczciwie pracuje, a nie utrzymuje się ze wszystkich dodatków od Państwa. Wstajemy rano do pracy, chcemy się wyspać. Ale niestety się nie da, bo prawie codziennie dzieje się to samo. Może za to picie pod blokiem zaczną się w końcu sypać mandaty, a nie pouczenia? Czy ktokolwiek czuje się bezpiecznie na tej ulicy? Nie wiem ile zgłoszeń jeszcze Policja powinna otrzymać, żeby interweniować i zwiększyć patrole w tej okolicy - pyta mieszkaniec. 

hak

Odpowiedzi

Dobrze, że ktoś porusza ten temat. Wczoraj na 3 maja w okolicy Dąbrowskiego można było zwariować. Śmiechy, muzyka na full, krzyki grubo po północy. Nie jest to pierwszy raz. Może ktoś się tym w końcu zainteresuje. Ludzie chcą się wyspać, bo muszą pracować! Może niektórzy mają wolne cały czas ale niech i szanuja innych.

Na ul. Sikorskiego koło Żabki też hałasy są codziennością. Abstrachując od klientów sklepu, to przesiadująca młodzież oraz wątpliwe inne typki na straganie obok zakłóca spokój. Krzyki, muzyka i tłuczenie szkła... okna trzeba zamykać, żeby dzieci przekleństw się nie uczyły.
Czy można cos z tym zrobić??!!

Luboń jest przeludniony. Kolejne osiedla się budują, bez jakichkolwiek zasad, byle w planach się zgadzało. Ku zadowoleniu deweloperów (sami pewnie mieszkają w cichych miejscach).Takich sytuacji będzie jeszcze więcej.

Jeżeli zdarzenie nie wymaga pilnej interwencji tylko jest uciążliwe to można zgłaszać przez aplikację takie miejsca.

http://www.policja.pl/pol/mapa-zagrozen-bezpiecze/33880,dok.html?fbclid=IwAR2gBPWT-0KiGxzf9Z2ZJ6ZE6rH5ashxxTxVkeRC4zFsm7pjuLu4GZbMbFM

Na Żabikowskiej 62 między blokami to samo dodatkowo wyścigi na parkingu przy Pajo. Tam życie zaczyna się po 22

Na Osiedlowej to słyszałam w niedzielę hałasy, ale gdybym wiedziała że jest tam małe dziecko od razu bym zadzwoniła. Patola, krzyki, alko i nic więcej. Żałuję że tu zamieszkałam, na szczęście tylko tymczasowo. Paranoja żeby patroli nie było!!!

Witam.
Ta sama sytuacja od kilku dni a właściwie nocy pod Aniką i na placu zabaw przy Kosciuszki 43 i Sikorskiego.Patologia chleje i notorycznie drze pape po 22.Napijcie sie mleka cwele jak nie umiecie pić alkoholu.Policja siedzi w norach czy jak?
Którejś nocy mieszkańcy wezmą sprawy w swoje ręce i może dojść do tragedii.

Zamiast pisać bezproduktywne emaile, proponuję następnym razem iść na wybory i zagłosować tak, żeby swołocz i motłoch nie dostał władzy, aby rozdawać nasze pieniądze patologii na chlanie.

Ktokolwiek będzie rządził, dawał lub zabierał, to patole są byli i będą

Teraz to się nazywa Suweren a nie patola...

Jeśli produkty alkoholowe będą sprzedawane w osiedlowych sklepikach to amatorzy "zimnego piwka" będą zajmować ławki,chałasować,bałaganić itp w pobliżu tych sklepów.W pobliżu mojego bloku był sklep czynny do 23.00,więc do pierwszej- drugiej w nocy były mniejsze lub większe libacje na ławkach przy blokowych.Kiedy sklep upadł imprezy się skończyły.Z czego jestem zadowolony i nie tylko ja.

a czy redakcja skierowała to pismo do Komisariatu Policji w Luboniu z prośbą o ustosunkowanie się?

Piszę w sprawie porannych wyscigów katoli do koscioła. Człowiek uczciwie pracujący na trzy zmiany, wracający z nocki nie może sie wyspać bo już parę minut po 6 zaczynają sie wyscigi. Poranne przebieżki po klatkach schodowych, stukanie kulami i co gorsze różancami po metalowych poręczach. Hałas nie do zniesienia! W kosciele i pod kosciołem jeszcze głosniej, spiewy, bicie dzwonów i tak w koło macieju co godz do popołudnia. Najgorsze to są dopiero powroty.. żeby to tak prosto do domu to nie, bajera pod oknami na dwie, trzy godziny. Kto był, kogo nie było. Kto dał na tace i dlaczego tak mało. Niby kulturka do czasu aż ktoś nie wypowie słowa Schetyna i wtedy wychodzi Szydło z worka, lecą same k... i ch... i co ino. Nic tylko zamykać okna i nakrywać uszu poduszką. Mało tego., od kiedy mochery zorientowały sie że na konto wpada 13 emerytura, a sumienie gryzie że na tace jednak za mało pozostaje ostatnia szansa na postanowienie poprawy... msza na osiemnastą. No i wtedy człowiek uczciwie pracujący nie ma też co liczyć że sie wyspi przed nocką. Hałasy do 21 minimum.. Gdzie wtedy jest Policja? Pewnie odbiera telefony z donosami.. Kiedyś to było.. Pajo brak, na co komu kosciół, górka papieska..wysypisko po horyzont. Człowiek mógł sie wyspać, czasem nawet do obiadu.. no chyba że biała mewa zastukała w parapet. KIEDYŚ TO BYŁO...

Zapisz się do psychiatry bo do psychologa już niestety za późno..

Ludzie..wy tak na serio?!!! Zawsze ktoś będzie miał ból dupy! Obojętnie co by się nie działo zawsze będzie ktoś niezadowolony !!!! Gdzie my żyjemy ja się pytam?! Niech każdy spojrzy na siebie i uderzy się w pierś! Sami tworzymy to miasto... Skoro Wam tak źle to się wyprowadzcie do innego miasta...albo kraju!