Przepraszamy ale do oglądania tej strony wymagane jest włączenie JavaScript.

Wprowadzono opłaty za parkingi w Wielkopolskim Parku Narodowym - to rodzi pytania - list do redakcji

Od 1 lipca 2019 roku wprowadzono opłaty za korzystanie z parkingów przy Wielkopolskim Parku Narodowym (w dalszej części artykułu będę używał skrótu WPN). Jak wiemy Polskie Parki Narodowe są własnością Państwa Polskiego, czyli nas Polaków. Utrzymywane są z naszych pieniędzy, które Państwo Polskie pozyskuje z naszych podatków. A więc to my utrzymujemy te parki. W Polsce jak głoszą hasła politycy oraz Państwo Polskie popiera szeroko pojęty sport i rekreacje. Niestety nie widać tego w działaniach WLP. Wprowadzenie opłaty za korzystanie z parkingów w WLP ogranicza rozwój sportu i rekreacji. Dlaczego? Myślę ,że nie trzeba uzasadniać bo to jest oczywiste i każdy inteligentny człowiek potrafi sobie na to pytanie odpowiedzieć.

I dlatego pytam:
1.Czy tej inteligencji zabrakło dyrekcji WLP?
2.Czy nasi lokalni politycy nie są zainteresowani rozwojem sportu i rekreacji?
3.Czy dotychczasowe koszty utrzymania parkingów były takie duże, że WLP nie było im w stanie podołać?
4.Jeżeli te koszty były tak duże, to czy WLP zwróciło się o jakiekolwiek wspomożenie finansowe do Wojewody Wielkopolskiego, do którego zadań między innymi należy wspieranie rozwoju sportu i rekreacji?
5. Czy konieczna jest umowa z firmą zewnętrzną prywatną i dlaczego ją podpisano?
6. Czy WLP jeżeli jest taka biedna i musi pobierać opłaty za parkingi?
7.Jeżeli tak, to dlaczego sam nie zakupił programu do pobierania opłat?
8. Dlaczego rozszerzono pobór opłat na prawie wszystkie parkingi, gdzie dotychczas było to tylko na kilku?

Uważam, że powinno być wnikliwie sprawdzone postępowanie dyrekcji WLP przez stosowne służby Państwowe w formie kontroli, oraz powinna zostać udzielona społeczeństwu odpowiedź przede wszystkim dlaczego tak postąpiono? Politycy powinni się tym zainteresować czy społeczeństwo oczekuje właśnie takiego „popierania” rozwoju sporu i rekreacji?
W Głosie Wielkopolskim jest artykuł gdzie jedna z starszych wiekiem turystek nie potrafi korzystać z Internetu przez telefon i zadaje pytanie: co ma zrobić jak dostanie za parkowanie mandat?
Odpowiedź dyrektora WLP jest następująca: Ma napisać wniosek o umorzenie mandatu WLP, a oni to umorzenie załatwią. Myślę, że sam pomysł jest tak głupi, że szkoda go komentować. Ile osób będzie zaangażowanych po stronie WLP aby załatwić podania o umorzenie mandatów za parkowanie dla wszystkich ludzi, którzy nie umieją korzystać z Internetu mobilnego? A co z ludźmi którzy nie posiadają w ogóle telefonów komórkowych, czy oni są wykluczenie ze sportu i rekreacji? Gdzie równość wobec obywateli?

Robert Mizerka

Odpowiedzi

Tak jak same opłaty ja rozumiem, bo niektórzy by podjechali pod same "drzwi" a spacer, rower jeszcze nikomu nie zaszkodzi. Tak brak możliwości odprowadzania opłat poza mobiletem jest nie trafiony.

Wśród moich znajomych - 5 osób nikt w telefonie nie ma internetu bo i po co?Są zbyt kulturalni aby na ulicy gapić się bez przerwy w smartfona jak to robią mlodzi!Weźcie to pod uwagę ustalając formę płatności za parkowanie! Starsi też mają prawo do życia! i tez chcą wywiązaćsie z opłat!

W nagłówku taką kulturę pokazałeś. Jak znajomi tacy sami kulturalni, to słomę w butach zacznijcie w końcu upychać, bo wyłazi zewsząd. Co do płatności to w regulaminie parkingu (ale to trzeba umieć czytać) stoi jak byk, że można kupić bilet w parkomacie. Taki bilet jest ważny na każdym parkingu WPN.

stoi kilka, kilkanaście kilometrów dalej, a następnie wrócić na parking, na którym go nie ma? trochę słaby pomysł.....

Zaparkowałam w WNP na parkingu przy jeziorze Chomęcińskim. Okazało się, że parkomat nieczynny, a komunikat wyświetlony na ekranie odsyłał do najbliższego parkomatu. Nie sprawdziłam ale śmiem twierdzić, że najbliższy jest w Trzebawiu, Rosnówku (? = kilka km od jeziora...)

Nie przeryją przecież całego parku, by pociągnąć prąd dla parkomatu na leśnym parkingu. Albo nauczysz się korzystać z internetu, albo szukasz najbliższego parkomatu, albo dostajesz mandat. Czy 100 lat temu interesowało kogoś, że ogrom społeczeństwa nie umiał czytać? Jak złamałeś jakieś przepisy, regulaminy to w nosie mieli, że nie potrafisz czytać. To twój problem.

Z tego co pamiętam już 10 lat temu płaciłam za parking przy Jeziorze Jarosławieckim, więc to nie jakiś nowy pomysł. Różnica jest taka, że wtedy przed parkingiem siedziała pani, która pobierała opłatę.

Opłaty są już od dawna. Mało tego, przy organizacji imprez typu bieg, czy zawody rowerowe pobierana jest opłata od każdego zawodnika w wysokości 10 lub 15 zł, nie pamiętam dokładnie. Dla przykładu, Tatrzański Park Narodowy pobiera taką opłatę w wysokości 100 zł.

Dyrekcja Wlkp Narodowego, nie interesuje się ochroną środowiska. Eksplatuja na maxa. Jezioro Jarosławiec powinno być objęte zakazem kąpieli.