Przepraszamy ale do oglądania tej strony wymagane jest włączenie JavaScript.

XXXI sesja Rady Miasta - relacja

We wtorek 19.05 odbyła się XXXI sesja Rady Miasta.

Obecnych było 20 radnych, 5 pracowników Urzędu Miasta i 4 mieszkańców miasta.

  1. Projekt uchwały w sprawie uchwalenia zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego Miasta Luboń - "Luboń Północ" przyjęto jednogłośnie.
    Zmiany o których mowa dotyczą głównie zabezpieczenia niewielkich pasów gruntów miejskich na potrzeby przebudowy ulic Unijnej oraz  Żabikowskiej.
    W przyp. Unijnej chodzi o możliwość poszerzenia ulicy na odcinku od ronda do miejsca przyszłej lokalizacji skrzyżowania przy zach. krańcu Wzgórza Papieskiego i połączenia się tej ulicy z planowaną ulicą „Nowe Kotowo".
    W przyp. Żabikowskiej chodzi o możliwość przesunięcia w kier. zach. (i powiększenia) w niedalekiej przyszłości ronda tak, by dla jadących z Poznania móc wydzielić dodatkowy pas prawoskrętny.
    W obu przypadkach chodzi o nieznaczne wcięcie się w teren wzgórza.
  2. Projekt uchwały w sprawie ustalenia stawki procentowej opłaty adiacenckiej naliczanej z tytułu wzrostu wartości nieruchomości w wyniku podziału nieruchomości również został przyjęty, ale już przy 4 głosach wstrzymujących się.
    Ponieważ w myśl prawa opłata adjacencka może wynieść maksymalnie 30 % różnicy wartości nieruchomości jaka zaistniała w wyniku podziału, taką też opłatę przegłosowano.
  3. Projekt uchwały w sprawie nadania nazwy ulicy w Luboniu ("Starorzeczna") został przyjęty przez radę jednogłośnie.
    Chodzi o ulicę w rejonie dolnego Lasku pomiędzy ulicami Wodną a Stawną.
  4. Kwestia uznania skargi na pracownika urzędu i Burmistrza za bezzasadną jest co najmniej dyskusyjna.
    O ile rzeczywiście sprawa mogłaby się wydać błaha, zastrzeżenia budzi sposób podejścia samego Burmistrza do problemu.
    Skargę złożył mieszkaniec Lubonia ponieważ, jak twierdzi, urząd mimo prośby tegoż pana źle zaadresował korespondencję dotyczącą podatku a jego wizyta w Urzędzie Miasta i rozmowa z pracownikiem urzędu najogólniej mówiąc nie należała do przyjemnych.
    Mieszkaniec chciał także spotkać się z Burmistrzem i to zaraz, ale z powodu nieobecności Burmistrza nie było to możliwe. Późniejsze próby telefonicznego skontaktowania się z Burmistrzem także nie doszły do skutku, co zdeterminowało mieszkańca do złożenia skargi również na Burmistrza do Starostwa Powiatowego.

    Oczywiście nie twierdzę, że Burmistrz stale musi być na miejscu, ale trudno uwierzyć w to, że sekretarka nie była w stanie obu panów ze sobą jakoś umówić.
    Na pytanie Radnej czy Burmistrz próbował na ten temat porozmawiać z sekretarką, ustalić formę i termin kontaktu z mieszkańcem, Rada nie otrzymała od Burmistrza rzeczowej i jednoznacznej odpowiedzi i chyba to spowodowało, że w głosowaniu 8 radnych wstrzymało się od głosu, a 12  głosowało za uznaniem skargi za bezzasadną.
    Dodatkowo wyszła jeszcze sprawa identyfikatorów pracowników Urzędu. Podobno takowe istnieją lecz pracownicy nie lubią ich nosić. Braku tychże identyfikatorów oczywiście mieszkaniec nie omieszkał wytknąć w pisemnej skardze.

    Sprawozdania Burmistrzów z bieżących prac i wykonania uchwał oraz sprawozdania komisji stałych Rady zostały przez Radę przyjęte.

Odpowiedzi

"...W obu przyp. chodzi o nieznaczne wcięcie się w teren wzgórza..."

No proszę jak to "cudowne miejsce rekreacji" zostanie otoczone dodatkowym asfaltem, spalinami i całym tym syfem….
Skrzyżowanie Unijna/Nowe Kotowo - kolejne kolizyjne miejsce tworzenia się korków…..
A może zrównać wzgórze i zrobić m jedno wielkie rondo ?:-)
Pawlok

http://www.flickr.com/photos/pawlok/" onclick="window.open(this.href);return false;
http://www.flickr.com/photos/tobimadom/" onclick="window.open(this.href);return false;